czwartek, 30 kwietnia 2020

Prosty eksperyment w szklance wody

Tym razem zachęcamy was do wykonania prostego eksperymentu. Wystarczy szklanka wody,  nieco oleju i barwnik. Barwnik został nam już tylko czerwony,  więc siłą rzeczy musiał taki być.  
Barwnik rozrabiamy w odrobinie wody. Do szklanki wlewamy wodę, a na wierzch olej. Olej pozostaje na górze szklanki. Im większa warstwa oleju, tym eksperyment powinien być ciekawszy.  My... oszczedzaliśmy.  
Do szklanki dzieci strzykawką wkrapiały po kropelce czerwonego barwnika i obserwowały, jak kropelki zostają w warstwie oleju, a po pewnym czasie smużkami zaczynają opadać.  



Kiedy już za dużo kolorowych smużek zaczęło opadać, dałam dzieciom tabletkę musującą, aby wrzuciły ją do szklanki.  

Może to nie wybuchający wulkan, ale zawsze coś ciekawego i wypełniającego czas.  

sobota, 25 kwietnia 2020

Kwiatki na dzień matki

Aby wprowadzić do naszego domu trochę  kolorów, Szymon i Mikołaj przygotowali dla mnie cudowny bukiecik.
Wykorzystaliśmy jedną kartkę zielonego papieru.  Składamy go na pół  ale nie zaginamy.  Całą kartkę nacinamy nożyczkami i sklejamy.


Następnie smarujemy klejem i zwijamy w dość gruby rulon.  Ponacinane fragmenty będą wyglądać tak, jak roślinka z listkami.  
Teraz ulubiona zabawa moich szkrabów: naklejanie kwiatków.  







Bukiecik jest cudowny, stoi już u mnie dość długo na stole w kuchni i nie więdnie ani nie opada,  a mi sprawia radość ilekroć na niego patrzę, ponieważ zrobiły go dla mnie moje dzieci!  

czwartek, 23 kwietnia 2020

Łapacz snów

Cokolwiek bym nie myślała o tego typu "gadżetach" postanowiłam po prostu tym fotelem przekonać Szymona. en przydał mi się  bardzo.  Szymonowi śniły się złe sny. Bał się zasypiać z obawy, że i tej nocy mu się przyśnią. Łapacz snów pomógł, ponieważ Szymon uwierzył,  że nie przyśni mu się  nic złego. Wykonaliśmy go wspólnie. Wspólnie wyplataliśmy pajęczynę stanowiącą przeszkodę dla złych snów a z kolorowych koralików tworzyliśmy te dobre. Łapacz, który wspólnie skonstruowaliśmy miał tylko pomóc wygonić z głowy obawy,  że będzie miał złe sny.  Ostateczny sukces pochodzi więc z pozytywnego myślenia, a nie od łapacza,  jakkolwiek - cel został osiągnięty. 


Łapacz wykonaliśmy z kawałka niebieskiego drutu,  który uformowaliśmy na kształt koła. Szymon przeplatał białą włóczkę, która miała być pajęczynką wyłapującą złe sny.  

Na niteczki nawlekaliśmy koraliki z literkami układając napisy: dobranoc, pięknych snów, dobre sny Szymona. Miały one z kolei wyłapywać dobre sny,  podobnie jak niebieskie piórka.  









Łapacz zawiesiliśmy w łóżku Szymona,  tuż obok okna.  Pewnie nie powiem zbyt długo,  bo często oboje z bratem się tam wygłupiają. Ale mi wcale nie zależy żeby wisiał długo.  Chodziło tylko o sposób jak zmienić nastawienie Szymona.  Jeśli bowiem zasypiał wieczorem cały czas myśląc o tym,  że w nocy przyśni mu się znów coś złego,  to jak myślicie - co mu się wówczas śniło?  Dzisiaj po raz pierwszy zasypiał spokojnie.  

sobota, 18 kwietnia 2020

Ryby na rafie koralowej

Oglądałam z Szymonem film przyrodniczy o rafie koralowej. Oboje byliśmy podekscytowani kolorami, pięknem i różnorodnością morskich ryb. Pewnie powstanie jeszcze nie jedna praca inspirowana tą tematyką, tym razem powstały takie ryby: 
Przygotowałam kwadratowe kawałki kolorowych papierów. Każdy kwadrat złożyliśmy na pół.
Powstały trójkąt ponacinaliśmy jak na zdjęciu poniżej.
Po rozłożeniu kwadrata końcówki ponacinanych pasków zawijaliśmy do środka i przyklejaliśmy.  Okazało się to dosyć proste.





 Jeszcze tylko oczka i nasze ryby mogą już zamieszkać na rafie.





piątek, 17 kwietnia 2020

Wirujące wiatraczki

Dzisiaj z dziećmi wykonaliśmy takie wirujące wiatraczki.  Nie chciały się  dobrze skleić i w końcu wyszły takie koślawe,  ale wirują idealnie! 

Z kolorowego papieru wycięliśmy koła. Zaznaczyliśmy podziały do przecięcia i każdy koniec sklejaliśmy ze środkiem.  
Nawet Mikuś uparł się powycinać samodzielnie. Szpileczkami przyczepiliśmy do styropianowych podstawek i chłopcy dmuchali ile sił w płucach.