czwartek, 17 maja 2018

Nasze laurki

Miałam je zaprezentować już wcześniej, ale Miki załapał jakąś infekcję gorączkową i było zbyt wiele ważniejszych rzeczy.
Zatem teraz - przedstawiam nasze ostatnie laurki:)
Oto dla chłopca - przygotowałam ją z Szymkiem na urodziny kuzyna. Laurka to dwie części auta (złożone na pół), na dość sztywnym papierze. Szymon odrysował kształt auta, i pomógł mi wyciąć i przykleić koła i szyby. Do środka przykleiliśmy kopertkę na załącznik do prezentu:) 
A to już laurka zdecydowanie bardziej damska:
Pisałam Wam trochę o problemach Szymonka z wycinaniem, oto macie szansę obserwować jego postępy. Trawa bez mojej pomocy, a motylek z maleńką:) Mieliśmy pomysł, aby motyl był z miareczki do mleka Mikusia, ale ostatecznie wykorzystaliśmy zakrętkę od butelki. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz